Pułapki prawne w obrocie nieruchomościami

dobry pośrednik nieruchomości

Zgodnie z prawem nie znaczy korzystnie

„Skoro za bezpieczeństwo prawne transakcji odpowiada notariusz to jaka jest rola pośrednika?” – to pytanie, które często słyszę. Zadają je głównie sceptycy uznający pośrednika za zbędny balast, w dodatku kosztowny. Oczywiście notariusz odpowiada za to, aby umowa była zawarta zgodnie z prawem. Ale żadne prawo nie zabrania wyrzucania pieniędzy w błoto; kupowania mieszkania z lokatorem nie do usunięcia; podpisywania umowy, z której nie jesteśmy w stanie się wywiązać (np. przygotować na czas wymaganych umową dokumentów) ani wielu innych rzeczy, których nie sposób wymienić w krótkim poście.

Mieszkanie z lokatorem

W roku 2006 kiedy ceny mieszkań oscylowały już wokół 5-6 tys. za metr pokazało się we Wrocławiu ogłoszenie o sprzedaży mieszkania dwupokojowego na Krzykach. Wartość rynkowa tego mieszkania w tym czasie to ok. 170-180 tys. zł. Ale w ogłoszeniu wystawione było za 80.000 z dopiskiem, że do sprzedania wziętemu prawnikowi lub osobie bardzo stanowczej. Okazało się, że mieszkanie to było niedawno kupione. Nowy właściciel kupił je od starszej pani. Jednak nie zadbał o jej wymeldowanie ani o zabezpieczenie swoich roszczeń z umowy. Formalnie umowa została zawarta zgodnie z prawem – prawo nie zabrania kupna ani sprzedaży mieszkania wraz z lokatorem. Problem powstał, kiedy sprzedająca pozbyła się pieniędzy, mieszkania nie opuściła i oświadczyła, że nie ma takiego zamiaru. Konsekwencje? Zapłacono za mieszkanie z lokatorem, którego nie można usunąć ani nawet nie wpuścić do mieszkania skoro jest w nim zameldowany. Nie można mu odciąć ogrzewania ani wody i oczywiście trzeba za te media płacić. Jeżeli trafimy na osobę schorowaną, nie mającą innego możliwego miejsca zamieszkania to praktycznie nie da się jej zgodnie z prawem usunąć z NASZEGO mieszkania.

Dobry pośrednik to doradca dbający o interesy klienta i pomagający uniknąć pułapek prawnych

Pułapek tego typu jest bardzo wiele i mogą mieć bardzo różne konsekwencje – od drobnych niedogodności jak wezwanie do sądu wieczystoksięgowego w celu uzupełnienia wniosku, po skrajne przypadki kiedy tracimy zadatek lub całą kwotę zapłaconą za nieruchomość, która nie staje się nasza. Te ostatnie przypadki są niezwykle rzadkie. Jednak konsekwencje błędnie podjętej decyzji mogą zaważyć na reszcie naszego życia.  Dlaczego więc nie skorzystać z doświadczenia i wiedzy kogoś, kto z takimi sytuacjami miał już do czynienia?